Boże Narodzenie « DNI WOLNE « dni wolne

Articles Comments

DNI WOLNE » Boże Narodzenie

Boże Narodzenie

boże narodzenie

Jak spędzamy Święta Bożego Narodzenia

Święta Bożego Narodzenia, to czas szczególny, to czas miłości, zrozumienia, wybaczenia tego co złe, to czas, w którym każdy spędza miło chwile z rodziną, przyjaciółmi i osobami, które coś w życiu znaczą, które pełnią dla drugiego człowieka, bardzo ważną rolę. Niestety, życie bardzo często zmusza nas do tego, że nie możemy tego czasu spędzić razem. Ciągła pogoń za pieniądzem, brak spełnienia zawodowego w kraju, mniejsze możliwości pracy w Polsce, zmuszają ludzi do wyjazdu za granicę. Cóż więc wtedy takie osoby czują, jakie targają nimi uczucia, emocje, jak to znoszą, o czym myślą, za czym tęsknią?

O tym dziś, chciałabym opowiedzieć, historię trzech osób, którzy dla pieniędzy, dla lepszego życia, często z potrzeby, musieli zapomnieć, czym tak naprawdę są Święta Bożego Narodzenia, spędzane samotnie, z dala od tego szumu, zgiełku i hałasu przedświątecznego, z dala od śpiewnych razem kolęd, z dala od kolacji wigilijnej spędzonej z najbliższymi, w końcu z dala od tego wszystkiego, o czym człowiek marzy i co stanowi dla niego wartość priorytetową. Historia trzech osób, który wolne dzień od pracy jakim są Święta Bożego Narodzenia spędzają ciężko pracując.

Jedna z osób to Asia, która od trzech lat, nie spędziła tych świąt w Polsce. Pracuje jako kelnerka w jednej lepszych restauracji i zawsze w Święta Bożego Narodzenia, nie ma możliwości, by dostała wolne.

,,Od trzech lat, 24, 25 i 26 grudnia, to dla mnie czas pracy, licznych obowiązków, uśmiechania się na siłę do klienta i robienia wszystkiego, by zadowolić mojego pracodawcę. Nie mogę wyjechać do Polski na ten czas, gdyż wiązałoby się to z moim zwolnieniem. Zależy mi na pracy, potrzebuję pieniędzy i nie chciałabym tak od razu zrezygnować ze wszystkiego, na czym mi zależy. Niestety, w tym okresie Świąt Bożego Narodzenia, nie potrafię się tak naprawdę z niczego cieszyć. Rodzina płacze, chce w końcu, żebym i ja zasiadła z nimi przy wigilijnym stole. Mama, która musi ze wszystkimi daniami poradzić sobie sama, tata, który patrząc w okno, wciąż wierzy, że może się zjawię i najmłodszy, pięcioletni brat, który ubiera sam choinkę, czekając, kiedy mu w tym pomogę. Uczucia, jakie mną targają są okropne. Na zewnątrz muszę być uśmiechnięta, miła, muszę spełniać życzenia gości, który przybyli z całymi rodzinami, żeby zjeść pyszną kolację. Serce wewnątrz się kraje, a ja nie potrafię sama sobie z niczym poradzić. Najchętniej, zaszyłabym się gdzieś w kącie i rozpłakała, najgłośniej, jak to jest możliwe. Wiem jednak, że nie mogę, że muszę być twarda. A tak bardzo brakuje mi przytulenia przez ukochaną mamę, pocałowania przez tatę, czy zabawy z moim kochanym braciszkiem…”

Kolejna osoba to Dawid, który ma 27 lat, jest szefem kuchni i do tego również jednym z najlepszych pracowników. To są jego drugie Święta Bożego Narodzenia, których nie spędzi w domu z rodziną. Dlaczego? Zbiera na wymarzone studia i nie może ot tak, zostawić pracy, gdyż wiązałoby się to jednoznacznie, z jego zwolnieniem. Tu rządzą inne reguły, tu trzeba być zdyscyplinowanym, podporządkowanym i zawsze gotowym do tego, czego zażyczy sobie pracodawca.

,,Kiedy zbliża się ten czas, kiedy wiem, że moi rodzice w domu szykują wigilijną kolację, a choinka czeka, aż ktoś ją ubierze, to serce płacze i w oczach pojawiają się łzy. Wiadomo, że ten czas jest szczególny. W tych dniach, każdy jest blisko, wszyscy czekają na to, żeby razem spędzić czas, porozmawiać, wyjaśnić sobie wszelkie spory. Święta Bożego Narodzenia to moment, kiedy nie ma wyższych i niższych, kiedy nie ma lepszych i gorszych, wszyscy są sobie równi i wszyscy też czują się wyjątkowo. Pracując daję z siebie wszystko. Wolę myśleć o tym, co robię, jak pracuję, jakie dania przyrządzam. Staram się nie myśleć o tym, co robią moi rodzice, jaka tam panuje atmosfera, jak się zachowują. Najgorzej jest wtedy, gdy moi koledzy pracownicy, spieszą się, żeby biec do domu, by zjeść z rodzicami lub żoną i dziećmi kolację. A ja, wracam do pustego, zimnego mieszkania, z lodówki wyciągam tylko rybę w puszcze i oglądając jakiś film o Mikołaju, zasypiam wykończony na kanapie…”

Trzecia osoba to Jakub, którego wypowiedź, jest chyba najbardziej wstrząsająca. Dlaczego? Bo w Polsce zostawił młodziutką, piękną żonę i rocznego synka Maciusia.

,,To są pierwsze takie moje Święta Bożego Narodzenia. Pracuję, jako kierowca karetki i akurat dostałem dyżur na 24 i 26 grudnia. Ta wiadomość wstrząsnęła mną do reszty. Jeszcze nie ma roku odkąd jesteśmy małżeństwem. To miały być pierwsze nasze święta jako małżeństwo i pierwsze nasze święta z ukochanym dzieckiem. Wszystko legło w gruzach. Zostałem tu, a ona jest tam sama z dzieckiem. Łzy płyną mi po policzkach. I choć się mówi, że faceci nie płaczą, to ja jestem chyba inny. Nie mogę tego powstrzymać. Każda myśl o nich, rani moje serce. Pracuję tu po to, żebyśmy mogli zamieszkać w naszym upragnionym domu. Odkładam wszystkie pieniądze, żeby ten moment w końcu nastał. Teraz jednak jest mi bardzo ciężko. W samochodzie mam zdjęcia żony i dziecka i wciąż na nie patrzę. Każdą myślą jestem z nimi i tak bardzo bym chciał się do nich przytulić. Człowiek dopiero kiedy tego kogoś nie ma przy sobie, zdaje sobie sprawę, jak bardzo go kocha. Ile bym dał, żeby teraz tulić, te moje szczęścia w ramionach.”

Straszne jest to, kiedy ludzie, w imię jakiś ideałów, w imię marzeń, które mają dać szczęście, muszą tak się poświęcać. Niestety, takie przyszły czasy, że pogoń za pieniądzem, odgrywa bardzo ważną rolę i każdy chce czegoś w życiu osiągnąć. Czy jednak powinno się to odbywać aż takim kosztem? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć już sobie sam.

Dodaj komentarz

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

MCportal.pl katalog stron