Widok psa radośnie pluskającego się w morskich falach to dla wielu właścicieli kwintesencja letniego wypoczynku. Jednak za tą beztroską zabawą kryje się potencjalne zagrożenie, o którym nie każdy pamięta. Morska woda, choć z pozoru naturalna, może okazać się szkodliwa dla naszych czworonożnych przyjaciół, prowadząc do poważnych problemów zdrowotnych.
Co kryje się w morskiej wodzie?
Głównym winowajcą jest oczywiście sól, czyli inaczej chlorek sodu. Stężenie soli w wodzie morskiej wynosi średnio około 3,5%, co jest wartością znacznie przekraczającą fizjologiczne zapotrzebowanie psa. Połknięcie nawet niewielkiej ilości tak zasolonej wody może zaburzyć delikatną równowagę elektrolitową w organizmie zwierzęcia. Warto również pamiętać, że woda morska może zawierać inne substancje, takie jak piasek, muł, a w niektórych rejonach także zanieczyszczenia chemiczne czy biologiczne (np. sinice), które dodatkowo potęgują ryzyko.
Zatrucie solą – realne zagrożenie
Najpoważniejszym skutkiem spożycia morskiej wody przez psa jest zatrucie solą, znane w medycynie jako hipernatremia. Dochodzi do niego, gdy nadmierna ilość sodu dostaje się do krwiobiegu. Organizm psa, próbując przywrócić równowagę, zaczyna „wyciągać” wodę z komórek do przestrzeni zewnątrkomórkowej, aby rozcieńczyć sód. Prowadzi to do odwodnienia komórkowego, co jest szczególnie niebezpieczne dla komórek mózgowych.
Objawy zatrucia solą mogą być początkowo subtelne, jednak wraz ze wzrostem stężenia sodu we krwi, stają się coraz bardziej alarmujące. Do pierwszych sygnałów należą:
- Wzmożone pragnienie i częste oddawanie moczu (choć w późniejszym etapie może dojść do skąpomoczu).
- Wymioty i biegunka, często z domieszką piasku lub mułu.
- Osłabienie, apatia, brak apetytu.
W miarę postępu zatrucia mogą pojawić się objawy neurologiczne, takie jak:
- Drżenie mięśni.
- Niezborność ruchowa (ataksja).
- Dezorientacja.
- Napady drgawkowe.
- W skrajnych przypadkach śpiączka, a nawet śmierć.
Szczególnie narażone na negatywne skutki spożycia słonej wody są psy małe, starsze, z istniejącymi problemami nerkowymi lub kardiologicznymi, a także te, które łapczywie piją wodę podczas aportowania z morza.
Skóra i sierść też cierpią
Szkodliwe działanie morskiej wody nie ogranicza się jedynie do jej spożycia. Sól osadzająca się na skórze i sierści psa po wyschnięciu może prowadzić do podrażnień, swędzenia i wysuszenia. Długotrwały kontakt z solanką może uszkodzić naturalną barierę ochronną skóry, czyniąc ją bardziej podatną na infekcje bakteryjne i grzybicze. Mokra, słona sierść, szczególnie u psów z gęstym podszerstkiem, może również sprzyjać powstawaniu odparzeń i tzw. hot spotów. Nie można zapomnieć o uszach – woda morska, która dostanie się do kanału słuchowego i nie zostanie odpowiednio osuszona, stwarza idealne warunki do rozwoju zapalenia ucha.
Jak chronić psa przed niebezpieczeństwem?
Kluczem jest profilaktyka i świadomość zagrożeń. Wybierając się z psem nad morze, pamiętajmy o kilku zasadach:
- Zapewnij stały dostęp do świeżej, słodkiej wody pitnej. Pies, który ma możliwość regularnego picia czystej wody, będzie mniej skłonny do picia wody morskiej. Zabieraj na plażę butelkę z wodą i miskę.
- Obserwuj psa podczas zabawy w wodzie. Nie pozwalaj na długotrwałe, intensywne aportowanie przedmiotów z morza, podczas którego pies może mimowolnie połykać dużą ilość wody.
- Rób częste przerwy w zabawie. Zachęcaj psa do odpoczynku w cieniu i napicia się świeżej wody.
- Po każdej kąpieli w morzu dokładnie spłucz sierść psa słodką wodą. Pomoże to usunąć resztki soli i piasku, minimalizując ryzyko podrażnień skóry.
- Starannie osusz uszy psa po kąpieli, szczególnie jeśli ma tendencje do infekcji.
Jeśli zauważysz u swojego psa jakiekolwiek niepokojące objawy po pobycie nad morzem, zwłaszcza wymioty, biegunkę czy zaburzenia neurologiczne, niezwłocznie skontaktuj się z lekarzem weterynarii. Szybka interwencja w przypadku zatrucia solą jest kluczowa dla zdrowia i życia pupila.
Pamiętajmy, że morze może być wspaniałym miejscem rekreacji dla nas i naszych psów, pod warunkiem, że podejdziemy do tego z rozsądkiem i odpowiednią wiedzą. Bezpieczeństwo i zdrowie naszych czworonożnych towarzyszy powinno być zawsze na pierwszym miejscu.


